W jednym z autoportretów van Gogha widzę twarz w rozedrganiu cząsteczek, istniącą się jako emanacja sił biegnących z nieskończonej głębi tła, twarz wyłaniającą się z łaski promieniującego tu, z nieznanego stamtąd, światła… „Czarny kwadrat” stanowi wyznanie wiary Malewicza, jego duchowy autoportret.

Discussion